Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcipy hotelowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcipy hotelowe. Pokaż wszystkie posty

3.07.2011

'Pokój nam wszystkim"

Niedzielno-hotelowy żart.

-Dlaczego hotelarze lubią chodzić na msze święte?
-Bo dobrze im brzmi "Pokój nam wszystkim":)

20.05.2010

Z życia wzięte...

Przychodzi gosć hotelowy( zagraniczny) na recepcję i prosi o zarezerwowanie biletów do opery.
Na jakie nazwisko?- pyta recepcjonistka
McDonald?
A...Mc Donald jest bardzo blisko,jakie 5 min drogi...-odpowiada recepcjonistka.
Yyy..Mc Donald to moje nazwisko....

ZONK:)

27.04.2010

Nauka nurkowania

W luksusowym hotelu przy basenie stoi elegancko ubrany pan i krzyczy z zachwytem:
- Wspaniałe, niewiarygodne!
Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta:
- A czym to się pan tak zachwyca?
Na to on odpowiada:
- Proszę tylko spojrzeć, to moja cudowna żona. Wczoraj nauczyła się pływać, a dzisiaj nurkuje i już pól godziny wytrzymuje pod wodą.

20.04.2010

Znak rozpoznawczy

Turysta dzwoni do hotelu:
*Dzień dobry,jak znajdę
wasz hotel?
- To rzut kamieniem z plaży!
* A jak go poznam?
- To ten z powybijanymi
oknami...

15.04.2010

Cena za dobę...

Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
- Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! - pyta mąż.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał zażaleń i stwierdził:
- Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do państwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
- Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
- Zgadza się.
- Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
- Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną - mówi mężczyzna.
- Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.
- Cóż, była do pana dyspozycji.