Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

14.01.2012

Wszystko co...

1.Wszystko co robisz ma sens. Najważniejsze jest to , że działasz.
2.Wszystko co masz zrobić –rób na bieżąco. Nie wiesz co Cię spotka jutro, więc nie
wiesz czy będziesz miał na to czas.
3.Wszystko co jest Ci potrzebne to chęci i samodyscyplina.
4.Wszystko co chcesz możesz osiągnąć od tak.
5.Wszystko co masz to Twój skarb.

5.10.2011

Ludzie i inne relacje...


'W relacjach z ludźmi potrzeba wiele wyrozumiałości i empatii. Nikt z nas nie jest doskonały. Każdemu zdarzają się chwile słabości, błędy, wpadki. Jest to wpisane w naszą egzystencję. Nie warto tracić czasu na ludzi, którzy tego nie rozumieją. Ważnym jest, aby pracować nad sobą i nad tym, co w nas jest niedoskonałe.'

/gdzieś usłyszane/

12.04.2011

Kreatywno-różne perspektywy działania...

...z wykorzystaniem barometru.

"Jeden ze studentów podał następującą odpowiedź: „Należy przywiązać do barometru długi sznurek i opuścić barometr z dachu drapacza chmur na ziemię. Długość sznura plus wysokość barometru dadzą wysokość budynku.”. Ta odpowiedź zirytowała egzaminatora do tego stopnia, że student został natychmiast wyrzucony ze studiów.

Student odwołał się do rzecznika spraw studenckich i dzięki argumentowaniu, że podana odpowiedź nie była w istocie błędna, władze uniwersytetu powołały niezależnego arbitra, który miał rozsądzić spór.

Arbiter ocenił odpowiedź studenta jako niezawierającą błędu, jednakowoż jako nieprezentującą jego wiedzy fizycznej. Ostatecznie postanowiono więc dać delikwentowi sześć minut na ustną wypowiedź, aby mógł wykazać się choćby elementarną znajomością praw fizycznych. Przez pięć minut nasz bohater siedział w milczeniu, pogrążony w myślach. Gdy arbiter zwrócił uwagę, że czas odpowiedzi dobiega końca, student oparł, że ma kilka ściśle związanych z problemem odpowiedzi, ale nie może się zdecydować, którą przedstawić. Poradzono mu, żeby jednak się pospieszył i wtedy odpowiedział tak:

1) Po pierwsze: można wziąć barometr na dach budynku, puścić go i po zmierzeniu czasu potrzebnego na swobodne jego spadanie określić wysokość, posługując się wzorem H = gt2/2; niestety — barometr stracony.

2) Można też, jeśli świeci Słońce, zmierzyć wysokość barometru, następnie długość jego cienia, a potem długość cienia drapacza chmur; z prostej matematycznej proporcji można z łatwością wyznaczyć szukaną wysokość.

3) Gdyby ktoś natomiast chciał posłużyć się prawdziwie naukową metodą, należy przywiązać barometr do nici o długości l, następnie zmierzyć okres wahań T powstałego w ten sposób wahadła na powierzchni Ziemi, a potem na dachu wieżowca; dalej korzystając ze wzoru T = 2pi (pierwiastek (1/g)) i zależności przyspieszenia ziemskiego od wysokości wyznaczyć żądaną wielkość.

4) Jeśli budynek posiada zewnętrzne schody awaryjne, najprościej będzie użyć barometru jako przymiaru i wchodząc po schodach, zaznaczać kolejne odcinki równe jego wysokości; po zliczeniu liczby odcinków i przemnożeniu jej przez wysokość barometru otrzymujemy pożądany wynik.

5) Oczywiście..., jeśli ktoś chce posłużyć się metodą rutynową, może zmierzyć za pomocą barometru ciśnienie powietrza na ulicy, a następnie na dachu budynku i wykorzystując zależność ciśnienia atmosferycznego od wysokości znaleźć rozwiązanie problemu.

6) Ale ponieważ Panowie Profesorowie cały czas powtarzają żeby rozwijać swoją kreatywność i szukać alternatywnych rozwiązań wydaje mi się że najprostszą metodą byłoby pójście do portiera w tym wieżowcu i powiedzenie: "Dam panu ten ładny, nowiutki barometr jeśli zdradzi mi pan jak wysoki jest ten wieżowiec.

Tym jakże niezależnie i twórczo myślącym studentem był Niels Bohr, który jako pierwszy Duńczyk, w 1922 roku otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki, za sformułowanie teorii budowy atomów."

1.04.2011

Kocham to co robię!


"Byc moze na tym polega jego problem-
ciągle kocha to co robi"

23.01.2011

Wizja. Misja. Cele


Zaczynając jaką kolwiek działalnosć trzeba mieć misję, wizję, cele oraz strategię. Każdy o tym wie.Łatwo się o tym mówi.Trudniej się mysli. Misja musi przyciągać. Hipnotyzować. Nie można tak ot-poprostu wymysleć jedno zdanie. Musi być ona powiązana z tym co chcemy osiągnąć. Co więcej, musimy ją skonfrontować z rzeczywistoscią ,po to aby nie robić ludzi w "balona".Bo po co obiecywać cos,czego nie jestesmy w stanie wykonać?

A o to przykłady kilku misji dużych sieci hotelowych swiata:

SHERATON -> Travel is about bringing people together
SCANDIC -> Creating value by being the place and inspiration for conscious people in a better world
HILTON -> Filling the earth with the light and warmth of hospitality.
RADISSON -> Hotel that loves to say YES

17.01.2011

Metafora Columba


Jak wielu z Was boi się podejmować decyzje? Czy człowiek,który poszukuje czegos nowego jest odrazu SZALONY? Czy warto rzucać się w wir przygody nie wiedząc co nas czeka?

Dobrze ,że są ludzie ,którzy nie boją się wyzwań.I dzięki takim odkryto Amerykę! Także prowadząc wlasny biznes trzeba rzucac sie w nieznane i podejmowac decyzje i nie bać się nowosci!

Badżmy jak Kolumb-odkrywajmy nieznane. Może jak będziemy dążyć do celu,odkryjemy przy okazji cos bardziej wartosciowego?

Krzysztof Kolumb:
1) Kiedy wyruszł-nie wiedzial gdzie wyląduje?
2) Kiedy dotarl na - miejsce,nie wiedzial gdzie jest.
3) Kiedy wrócil -nie wiedzial gdzie byl.

A tak wiele zrobil dla ludzkosci!:)

2.11.2010

10 reguł dla małp alfa


Jak powinni żyć bogaci i jak my wszyscy powinnimy żyć w swiecie,ktróym rządzą bogaci?
Odpowiedz na to pytanie zaczerpnę z książki “Historia naturalna bogaczy” Richarda Conniff’, która ostatnio znalazła się w moich rękach.

Jak mądrze żyć w niedoskonałym świecie?
1. Zapamiętaj 3 wielkie kłamstwa swego gatunku:
* ‘Tak naprawdę nie interesują mnie pieniądze’
* ‘Władza nie ma dla mnie znaczenia’
* ‘Zupełnie nie dbam o to co myślą inni’
2.Dbaj o odpowiednie znajomości, ale strzeż się sąsiadów!.
3.Zwracaj uwagę na kobiety .Ich władza jest często znacznie większa niż mężczyzn, ponieważ jest mniej jawna. No i żyjemy dłużej :p
4.Zacznij dawać wcześniej.Dawaj często.Dawaj więcej, niż Cię na to stać.
5.Zawsze miej pozytywny wyraz twarzy.
6.Uderzaj zdecydowanie i z przygniatającą siłą.
7.Wykorzystuj zdobyty status z rozsądkiem i umiarem.
8.Najważniejsza jest rodzina!
9.Zbuduj skromny dom.
10.Zaplanuj drogę ucieczki[ zawsze trzeba mieć plan B]

I wyżej..i wyżej..


"Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, góra zrobi się mniejsza"

H. Jackson Brown, Jr
amerykański pisarz, aforysta

16.09.2010

Złoty środek.


"Zapytaj siebie, co robiłbyś nawet, gdyby nikt Ci za to nigdy nie miał zapłacić. To wskazówka, która pokaże Ci, czym powinieneś się zajmować, oczywiście wciąż szukając sposobu na zarobienie na tym"
Joe Vitale
amerykański copywriter
Jeżeli pracę ,którą masz mógłbys wykonywać także w czasie wolnym i absolutnie nie przyprawia Cię ta myśl o "mdłości" to jesteś na dobrej drodze . Nie wszystkim to się udaje. Niestety. Ala namiastka tego to też COŚ.

16.07.2010

Motywacyjna bajka:)


"Bajka o tym, jak to król francuskich żab miał wydać córkę za mąż. Ponieważ było to jego jedyne dziecko, więc za wszelką cenę chciał ją mieć przy sobie. Niestety tradycja, a także doradcy królewscy nakazywali podjąć jak najszybsze kroki celem znalezienia małżonka dla pięknej żabiej księżniczki.

Król wpadł na pomysł ogłoszenia turnieju, którego zwycięzca miałby poślubić księżniczkę. Przewrotność pomysłu polegała na niemożliwym do wykonania zadaniu turniejowym. W całym żabim królestwie pojawiły się więc afisze z informacją, że ten kto pierwszy wejdzie na ... Wieżę Eiffla ten poślubi piękną księżniczkę. W żabim świecie zawrzało: przecież to zadanie jest niewykonalne dla części gatunku ludzkiego, który stworzył to monstrum, więc jakie szanse mają małe żabki?! ... żadnych!!! Większość żabich amatorów zrezygnowała na starcie. Znalazło się jednak kilku śmiałków, którzy stwierdzili, że muszą spróbować.

Pod wieżą zebrało się mnóstwo kumkających gapiów. Turniej rozpoczęto. Kilkunastu śmiałków sam widok olbrzyma tak przeraził, że wycofali się nie pokonując nawet pierwszego stopnia. Kilku innych po pokonaniu paru stopni spojrzało w górę i po jednomyślnym - „Niemożliwe!” - wrócili do tłumu. Dwóch doszło już na trzecie piętro, ale zarówno widok w górę jak i w dół był przytłaczający, a i zgromadzeni „kibice” coraz głośniej krzyczeli, że jest to niemożliwe ... poddali się. Jednemu udało się pokonać ok. 0,1 dystansu. Spojrzał na twarze tłumu zgromadzonego pod wieżą – wszystkie krzyczały: „to niewykonalne”. Spojrzał w górę – w tym pochmurnym dniu szczyt Wieży Eiffla był ledwie dostrzegalny. Głos wewnętrzny dopełnił reszty – zszedł przegrany.

Król już zacierał ręce gdy nagle z tłumu pod wieżą wyłonił się kolejny śmiałek. Nieśmiało podszedł do pierwszego stopnia prowadzony zrezygnowanymi okrzykami gapiów: „odpuść sobie!”, „to niewykonalne!”. Pierwszy stopień ... pierwsze piętro ... już pokonał pierwszą połowę dystansu. Wolno, w swoim własnym tempie, konsekwentnie podążał do góry.

Tłum wciąż krzyczał: „zejdź, szkoda twojego czasu!”, „nikt nie jest w stanie wejść na szczyt”. Ostatnie piętro ... ostatni schodek – jest!, udało się! Pozostała już tylko droga z powrotem po odbiór nagrody – ślicznej królewny.

Na dole okrzyki, zbiegło się pełno żabich dziennikarzy: „jak ci się to udało?”, „zrobiłeś coś co było niewykonalne – jak?”, „przecież widziałeś poprzedników, którzy schodzili zrezygnowani, słyszałeś co mówili, widziałeś jak wielka jest wieża i jak wiele trudu cię czeka, słyszałeś zrezygnowane komentarze zgromadzonych – jak, słyszysz, jak ci się to udało!?"

Bohater uśmiechał się tylko milcząco. Nagle ktoś z tłumu krzyknął: „On nic nie słyszał - od urodzenia nie słyszy!” ..."

/'Podążaj za marzeniami'Arkadiusz Smigielski
/

Ser czy ....ser?


Hm..natknęłam się ostatnio na bardzo ciekawą metodę motywacji. Chodzi o jedzenie! Mniam:) Jedna z najprzyjemniejszych czynnosci w życiu:)
Dzisiaj specjalnosć szefa kuchni to ser:)Wyobrażcie sobie ,że macie taki wlasnie cel-zjeć ser:p Taki duży kawałek.Trudne zadanie,bo nie ma dziur-więc od czego zacząć? Najlepiej od podstaw.Najlepiej podzielić sobie pracę na częsci. Na dziury-mniejsze cele. Tak aby powstał ser szwajcarski.Mniejsze zadania zajmują mniej czasu i są prostsze do wykonania. Skupiając się na ich dokładnosci,sprawniej osiągniemy sukces.I co więcej okaże się ,że nasz początkowo duży ser,ma więcej dziur niż nam się wydaje.Stanie się bardziej oryginalny -bo szwajcarski!:)

Powiązanie z hotelem?

Hotel to duży cel.Aby ten cel stał się realny,mierzalny i osiągalny potrzebne są mniejsze działania.Zapoznanie się z rynkiem. Z branżą. Z funkcjonowaniem hotelu. Z jego zarządzaniem itp. Nie mając tych podstaw,mozemy wybudować hotel! Przecież każdy może:p Problemy są potem z dziurami,których nie mozemy wypełnić, bo nie mamy dostatecznej wiedzy aby im sprostać i się od nich odbijać ,zamiast nurkować.

Więc pozostaje mi pytanie : Co Państwo sobie życzą : zwykły ser czy z dziurami?
Podpowiedż: oba są dobre,ale...

W hotelarstwie polecam ser bez:) W sferze motywacji natomiast -polecam zacząć od dziur,które potem stopniowo się niweluje:)