20.04.2010

Obsługa w obliczu tragedii

Oczywistym faktem jest,że recepcjonista, portier,bagażowy, kelner itp powinni być zawsze umiechnięci ,tryskać energią.Spełniać każde życzenia gosci z entuzjazmem i zaangażowaniem.
Ale jak postępować w styuacjach tragedii narodowych lub innych znaczących wydarzeń? Czy pracownicy hotelu także powinni wykazywać enztujazm i zadowolenie? Czy mają trzymać się standardów i w obliczu osób cierpiących nadal się umiechać?
Jest to dla mnie problematyczna kwestia.Przytoczę dla przykładu chociażby ostatnie wydarzenie: pogrzeb pary prezydenckiej.Byłam w ten dzień w pracy.Miałam stycznosć z osobami,które przyjechały na to wydarzenie.Ważne osobistosci. Wszyscy w smutnym nastroju.W patosie.Zadumaniu. Czy w takiej sytuacji nadal mam się umiechać i okazywać radosć?

Jak wybrnęłam? Starałam się nie umiechać dużo.Raczej skupiłam się na neutralnosci (nie mylić z obojętnoscią!).Jednak moje nastawienie było pozytywne.I pomimo braku większego umiechu,chciałam być odbierana pozytywnie. Tak żeby empatia,chociaż w najmniejszym stopniu się pojawiła.
I myslę,że taka postawa jest powszechnie akceptowalna w takich chwilach.

Brak komentarzy: